"Dzieje nie są policzalne..."
Dobry!
To my budowniczy piszemy teraz ten list do was mieszkańcy. Cały czas budujemy i mamy teraz chwilę przerwy aby przemyśleć przyszłą strategię rozwoju. Do tej pory ustaliliśmy, że fortecy niegdy nie zostawimy. Poprzez zażycie specjalnych mikstur po naszej śmierci zostaniemy waszymi opiekunami. Nie pozwolimy by działa wam się jakaś większa krzywda. Jeśli teraz to czytacie to znaczy, że znaleźliście ten list gdzieś w naszej budowli. Gratulujemy wam zatem tego znaleziska bo akurat w tym nie mieliśmy zamiaru wam pomagać. Pewnie tyle lat nieświadomie mijaliście naszą kryjówkę wiedzieliśmy, że czasami już pewnie nie damy rady wytrzymać i damy się ponieść emocją krzycząc "No panie weź, że podnieś tą cegłę!" no ale nie chcemy pomagać to nie pomożemy. Fajnie, że jeśli czytasz to znaczy, że list przetrwał bo nie byliśmy pewni czy się tak uda, czy będzie dobrze chroniony. Jednak mieliśmy dobrą myśl i całe szczęście bo jak byśmy myśleli źle to forteca by pewnie już nie stała. Gorzej jak nie stoi. Choć tak szczerze mówiąc wiele decyzji to zwykły przypadek. Budujemy nie wiedząc dokładnie po co. Po protu czasami były jakieś pomysły to stwierdzaliśmy, że najwyżej potem ktoś tam znajdzie do tego zastosowanie. Mamy nadzieje, że już znaleźliście. Ale może teraz już przejdziemy do sedna. Bo generalnie dziś wpadło nam przez mur do fortecy kilka kamieni. Na jednym jest liczba 2015 a na dwóch pozostałych litery W i C. Fajnie by było jak byście zdążyli to przeczytać do roku 2015 bo tak tu z chłopakami gadamy, że tu może chodzić o właśnie ten rok. Nie wiem co się może wydarzyć, nie wiemy co mogą oznaczać te litery. No ale jeśli to czytacie to się przygotujcie. Pamiętajcie, że jeśli wszystko poszło zgodnie z planem to was chronimy!
Pozdrawiamy
Budowniczy
P.S. Jak by co to ten pomnik na rynku to pomysł Ryśka, to nie jest tak naprawdę nikt ważny. On tylko chciał sobie coś wyrzeźbić. Więc jak czcicie ten pomnik czy coś to tego nie róbcie! Mówiliśmy mu, że to głupie. Sory.

