"Wybacz gdyż to stworzenie nie wie co czyni..."
Projektując moje życie chyba zbyt pochopnie podszedłem do tematu. Byłem romantykiem. Nocne wypady, kąpiele w basenie, dużo zjeżdżania do wody. Lubiłem basen bo pozwalał mi przez chwilę choćby poczuć się jak inne stworzenie. Bycie w wodzie to bardzo duża zmiana otoczenia. Normalnie nic ciężkiego nie osacza cię z każdej strony a z wodą tak jest. Przygniata cię od góry, wypiera od dołu i naciska na ciebie od każdej strony. Z początku to przerażające. Gdy nurkowałem pierwszy raz przypomniało mi się życie płodowe. Naprawdę żałuje, że mam tak dobrą pamięć. Nie chcielibyście pamiętać jak skulenie ledwo możecie się ruszyć zatopieni w jakieś cieczy i karmieni przez jakąś rurkę jak warzywo bezpośrednio dobrzusznie. Nic ciekawego i jeszcze marudzą, że kopie. No ja się pytam no jak nie kopać jak już nie wyrabiasz i oprócz majdrania tą rurką do jedzenia to twoje jedyne zajęcie. Straszna lipa. Wiesz jak głośno ktoś musi włączyć muzykę żebyś ją tam usłyszał? Nawet nie pytaj. No ale z czasem się przyzwyczajasz do naporu wody na basenie i wtedy to już tylko czysta przyjemność obcowania z wodą. Ciężko to nawet jakoś czym innym zastąpić. Jak w twoim mieście nie ma basenu to weź se kup taki na podwórze dmuchany albo se wykop jak masz pieniądz. Nie żałuj bo to naprawdę musi być. Jak tego posmakujesz to zrozumiesz jak woda może jednocześnie zapewnić ci życie gdy ją pijesz i jednocześnie zapewnić hektolitry świetnej zabawy gdy się w niej będziesz taplać. Najlepsze jest nurkowanie. Kup se taką rurkę i gogle jak nie masz wtedy jest tak, że o ja pierdziele. No a po basenie się trzeba wytrzeć nie to ręcznik też zakup najlepiej taki co dobrze chłonie a nie takie zleżałe gówno z domu bierz bo chyba nie chcesz się tam potem godzinę wycierać tym syfem. Tam się płaci za czas do cholery nie marnuj go. Tylko też nie popadaj w skrajności i nie wychodź mokry na slipach bo taki Kuźniar całkiem to też nie bądź. Trzeba mieć umiar weź to zapamiętaj. Umiar to jest wiesz dar od Budowniczych to go szanuj. I jak masz dobry ręcznik to wychodzisz elegancko suchutki wykąpany, wymyty i możesz śmigać dalej. A po basenie wypadało by coś przekąsić. Ale coś porządnego bo na jakieś pierdy to możesz iść zawsze. Wybierz dobrą restaurację. A najlepiej nie wybieraj i idź po prostu do Fernando bo tam jest porządnie a nie jakaś mauretania jak gdzie nie gdzie po kątach. Wedy idziesz do Fernando mówisz, że ja poleciłem. Pamiętaj żeby to powiedzieć to będziesz miał taką strawę, że do jutra będziesz się cieszył. Powiesz Fernando, że byłeś na basenie i chcesz coś co by pasowało po basenie. I on ci tak zrobi, że nie ma po prostu porównania z niczym. Lepiej nigdy nie zjesz. I tak to wygląda. Atrakcje związane z wodą. Cieczą życia. Spójrz jaka jest uniwersalna. Możesz ją pić, możesz w niej pływać, możesz ją nawet podgrzać i mieć wrzątek. Tylko nie lej go nikomu na twarz. Możesz się myć w wodzie. Myj się myj. Szanuj wodę bo lepszej cieczy nie znajdziesz nigdzie. Ty mówisz sok tak? No to weź zajrzyj w jego skład dobra. Pamiętaj H2O rulezz!

