wtorek, 5 maja 2015

#41 Mama

"Kto cię przytuli jak nie będziesz chciał..."



- Edi, czy możesz tu przyjść na chwileczkę?
- No pewnie mamusiu już lecę.
- Eduś pomóż mi otworzyć ten słój, nie mam siły.
- Jaki problem mamo. Klik. O proszę bardzo.
- O dziękuję. Mój silny syneczek. Cmok.
- Mamo przecież nie jestem już dzieckiem.
- Oj Edi ty zawsze będziesz moim synkiem.
- No tak ale nie musisz mnie tulić i cmokać.
- Mama zawsze możne cmoknąć swoje dziecko. Potem urośniesz i co.
- Ale ja już raczej nie urosnę mamciu.
- No dobrze ale dla mnie zawsze będziesz malutki.
- O rety.
- Pamiętam jak cię rodziłam. Ale to niemożebnie bolało o rany julek.
- Mamo proszę cię.
- Co nie mogę ci poopowiadać jak byłeś mały. Pamiętam jak cię nosiłam godzinami żebyś wreszcie zasnął bo nie chciałeś za diabła mi spać no. Myślałam, że się wykończę z tobą. Już cię chciałam medycznie uśpić.
- Mamo!
- No przecież żartuję. Jak mogła bym to zrobić. Do głowy by mi to nie przyszło.
- No myślę, bo nie chciałabyś potrzebować respiratora kiedyś.
- Hola hola Eduś spokojnie. Gwarantuję ci to.
- No luz ja też żartowałem.
- Ufff. A powiedz mamusi, oglądasz się za jakimiś dziewczynkami.
- Jeny mamo co to za gadki. Ja lepiej pójdę do pokoju.
- Nie możesz z mamusią porozmawiać?
- Nie chce mamo. Idę już.
- No dobrze dobrze.
O rety kotlety. Ja naprawdę kocham moją mamę no ale czasami przesadza. Mam wrażenie, że inne matki traktują jednak dzieci z większą powagą nić moja. Ja rozumiem, że byłem mały no to dobrze może chciałem żeby mnie tam przytuliła czy coś no ale teraz. Teraz przecież jestem duży i po za tym nie zapominajmy, że to ja mam być tym, który uratuje fortecę tak. No chyba nie powinienem być traktowany jak dziecko. Ale tak czy siak mam do niej ogromny szacunek i kurde no jest spoko nie. Tylko czasami ciężko się dogadać. No i po co ona mi mówi o bólu przy porodzie, czy to jest takie ważne. Dobrze, że nie zaczęła opowieści jeszcze wcześniej bo to już by było pociśnięte na maksa. Ale jak lubi. Kim ja jestem żeby jej zabraniać o czymś mówić. Muszę kochać taką jaką jest innej przecież nie da się mieć no i nawet bym nie chciał no nie. Kto cię pokocha bardziej niż matka? Nie wiem. Tyle tajemniczości w tej nieskończoności. Mama jest skarbem, którego wolisz nie zakopywać.