#75.5 Zostań

"Słabość może dopaść każdego, nie zawsze wypada..."



Nie nie nie! Nie jestem w stanie tego zrobić, muszę zostać i zmierzyć się z tym bólem porażki i niepodjętego działania. Nie wyobrażam sobie jak miałbym dobrowolnie uśpić panią Susłak nawet mimo tego, że to miało by jej pomóc. Tak wiem, powinienem to zrobić ale no cóż jestem za słaby za bardzo boję się to zrobić i przeraża mnie myśl konsekwencji. To straszne ile ta kobieta jeszcze będzie cierpieć?

Tymczasem w lecznicy: 

Ja już nie mogę tego znieść. Duszę się w tym ciele coraz bardziej z każdym dniem. Ciało stało się poobijaną, zbezczeszczoną celą. Nie czuję bólu fizycznego. Czuję ból psychiczny. Jestem wymęczona byciem jak ten worek treningowy, kompletnie pozbawiona nie tylko wszelkich ruchów ale również co doskwiera mi jeszcze bardziej wszelkiej ludzkiej godności. Kiedy wreszcie to się skończy? Kiedy? Kiedy w końcu doktor przestanie czekać i da mi zastrzyk? Niech to się wreszcie zakończy! Zaraz znów przyjdzie ten psychopata i zacznie się znęcać. Mam dość tych tortur! Czemu nie mogę mówić, czemu!? 
- Co jest Susłak!? Dalej się nie ruszamy!? Może Ci wpierdolić co!? Co, mówisz, że chcesz tak? Nie słyszę cię kurwa! Znów się nie odzywamy!? Jak możesz się do mnie nie odzywać!? Kurwa za każdym razem robisz to samo stara szmato! Przychodzę porozmawiać, wiesz? Nie wiesz? Co!? Odezwij się do kurwy! Gadaj powiedziałem! Ściągam pasa ty głupia babo! W co pierw lejemy? Po buźce za nie gadanie może co? Nie protestujesz tak? To masz! Jeb kurwa! Ale pręga piękna wyszła. Parę dni będzie piekło. Boli co? Hmm?  Pytam się czy boli!? Jak nie boli to poprawimy, nie ma problemu. Nie słyszę krzyków pewnie to dla ciebie nic, co!? Co!? Jeb, jeb jeb! Aaa jeny jak wchodzi dziś pięknie, pręgi jak w maśle! Zapalił bym sobie. O kurwa zapomniałem popielniczki. Czemu mi nie przypomniałaś!? Czemu!? Może chcesz robić za popielniczkę co!? Będziesz nią! Otwieraj japę! Otwieraj! Sam to zrobię. No pięknie. Zapalamy. Mmm jak miło. Strasznie dawno nie paliłem wiesz. Jesteś świetną popielniczką naprawdę. Ciekawe ile musiał bym spalić, żeby cię wypełnić co? Wyglądasz na dość pojemną. Wrzucę kiepa, nie będzie problemu co? No tak myślałem. Bobra zamykaj japę, bo dym jeszcze leci! Ja pierdole wszystko trzeba robić samemu. W ryj masz za to niemiłosierne! Ja cię odwiedzam a ty nawet pyska sama nie zamkniesz!? Nie odzywanie się do mnie ci nie wystarcza!? Musisz mnie jeszcze bardziej upokarzać!? Kto jeszcze cię odwiedza co? Pomyśl sobie. Tylko ja o tobie pamiętam a ty jak się odpłacasz!? Jebs, jebs jebs! O kurwa ale spuchłaś dziś. Warto, warto ci to robić, co!? Wiesz co, mam takie hobby, nikomu jeszcze o tym nie mówiłem. Lubię tłuc szklane butelki. Pokazać ci? Co!? Pokaże ci na twoim łbie! Jebs, tłuk! O jak wspaniale pięknie się tłuką. Jeszcze jedna. Zoba! Jebs, tłuk! No super. Szkoda, że ci tu więcej nie dali takich. Oj ale krwawisz dziś jak nigdy. Ja spierdalam nie wiem czy nie przegiąłem. I jutro masz mi żyć! Przyjdę pogadać, a jak nie będziesz gadać to wiesz! No toż chyba się nie wykrwawisz nie?